czwartek, 24 marca 2016

Napisz życiorys plemienia: CVlizacje



Wydane przez Grannę CVlizacje autorstwa Jana Zalewskiego z przykuwającymi wzrok ilustracjami Piotra Sochy to doskonała propozycja na miłe spędzenie czasu w gronie rodziny lub znajomych. Dzięki ciekawej koncepcji i niezbyt skomplikowanym zasadom gra powinna przypaść do gustu nie tylko zapalonym graczom.

Jako władcy swoich plemion gracze gromadzą surowce (jedzenie, drewno i kamień), by wymieniać je potem na przeróżne wynalazki. Jaki przyświeca temu cel? Oczywiście osiągnięcie pełni szczęśliwości, czyli zdobycie jak największej liczby PeZetów - Punktów Zadowolenia.

Rozgrywka toczy się przez trzy epoki, z których każda składa się z trzech tur. Na każdą turę składają się cztery fazy: rozkazów, akcji, rozwoju i porządkowania. W pierwszej fazie gracze zagrywają karty rozkazów z identycznych talii: jedną odkrytą, drugą zakrytą. Cała sztuka polega na tym, by przewidywać ruchy przeciwników, ponieważ rozkazy przynoszą różne efekty w zależności od tego, ilu graczy je wybrało (najlepsze, jeśli dwóch; gdy za dużo osób wybierze ten sam rozkaz w danej turze, rozkaz traci moc!). Karty rozkazów (takie jak zbieractwo, łowiectwo czy... kradziejstwo lub nieróbstwo) pozwalają graczom zdobywać surowce, które w kolejnej fazie - fazie rozwoju - będzie można wymienić na karty pomysłów. Karty pomysłów to nie tylko takie wynalazki jak proch, koło czy internet, lecz także postawy życiowe (np. egoizm, optymizm), nowe poglądy (np. postmodernizm, feminizm) i rewolucyjne posunięcia, takie jak oswojenie kota czy psa. Karty pomysłów budują tożsamość naszej cywilizacji, ale zwiększają również możliwości zdobywania dodatkowych PeZetów. Ostatnia faza to przekazanie następnemu graczowi hełmu wodza, który jako pierwszy w danej turze wykłada karty rozkazów i zdobywa karty pomysłów. Na samym początku gry hełm otrzymuje ten gracz, który jako ostatni trzymał w ręku dowolne narzędzie. Po upływie trzech epok gracze sumują zdobyte PeZety, a władca najszczęśliwszego plemienia zostaje zwycięzcą rozgrywki. 



Bardzo estetyczne wykonanie i podejście do tematu budowania cywilizacji z przymrużeniem oka to niewątpliwe atuty tej gry. Nawet jeśli CVlizacje nie wszystkich wciągną swoją akcją, na pewno dostarczą wiele powodów do śmiechu - a przecież celem gry jest zadowolenie :)

Star Wars: Star Battle


Planszówka firmy Trefl z pewnością najbardziej przypadnie do gustu fanom Gwiezdnych Wojen, ale mogą w nią bez problemu grać także osoby, której dotąd od gwiezdnej sagi trzymały się z daleka. Kto wie, może będzie to dla nich początek przygody z kultową serią?



Gra jest przewidziana dla 2-4 graczy w wieku od ośmiu lat (najmłodsi mogą dostać fory w postaci większej liczby żetonów energii). Każdy gracz ma za zadanie przebić się przez 3 linie wroga i dotrzeć do bezpiecznej strefy. Droga jest jednak najeżona trudnościami, a 6 żetonów energii na oddział (czyli gracza) topnieje w zastraszającym tempie. Na początku na planszy rozkłada się karty: karty Rebeliantów dadzą nam same korzyści, zaś kart Imperium należy unikać jak ognia, jednak to, które nam się dostaną, zależy od szczęścia w rzucie trzema kostkami. Pod uwagę bierze się sumę oczek na dwóch kostkach, oczywiście tę pozwalającą zgarnąć najkorzystniejszą kartę. W swojej turze gracz może wielokrotnie rzucać kostkami, lecz z każdym ruchem ryzyko jest coraz większe: jeśli zbierzemy większość dobrych kart, może się okazać, że musimy wziąć kartę Imperium, a gdy suma oczek uparcie będzie wskazywać puste pole lub liczby 2 albo 12 (nie ma takich pól) - stracimy nie tylko sporo energii oddziału, ale i wszystkie dobre karty! Gdy gracz zdecyduje, że nie chce więcej rzucać kostkami, wykonuje zebrane karty. Niektóre karty Rebeliantów spowodują przesunięcie oddziału w kierunku mety, inne pomogą przezwyciężyć przeszkody (np. poczciwy Chewbacca pozwoli nam na pokonanie linii obrony Imperium, która zatrzymałaby nas aż do następnej tury). Karty Imperium zaś będą szkodzić, zmuszając do cofnięcia się lub oddania żetonów energii. Przy pierwszej grze warto mieć pod ręką instrukcję, w której szczegółowo opisano symbole umieszczone na kartach, ale dość szybko można się nauczyć poprawnie je interpretować, gdyż są dosyć intuicyjne. Jak zaznaczono w instrukcji, grę powinna rozpocząć osoba, która jako ostatnia w grupie widziała film z serii Star Wars.

Oczywiście nie zapomnijcie włączyć w tle Marszu Imperialnego! I niech moc będzie z Wami!